Podążaj, płyń, poddaj się fali…

A może by tak przestać szukać, a zacząć znajdować?
A może by tak przestać siłować się, a zacząć podążać

„Ja nie szukam, ja znajduję.

Szukanie to wychodzenie z dawnego istnienia 

i chęć znalezienia w tym, co już znajome.

Znajdowanie to coś zupełnie nowego.

Wszystkie drogi są otwarte, a to, co zostaje znalezione, jest niewiadomą.

To jest ryzyko, istna przygoda:

Niepewność tego ryzyka mogą wziąć na swoje barki tylko ci,

którzy w niebezpieczeństwie czują się bezpieczni,

którzy w niepewności,

bez przywództwa są prowadzeni,

którzy podążają za celem,

a nie ten cel określają.”

Pablo Picasso

 

Stając się uważnym obserwatorem tego, co się wydarza możesz dostroić się i zauważyć szanse jakie ta sytuacja niesie.

Ponieważ energii nie można stwarzać ani niszczyć, można ją jedynie przekształcać.

Siłując się wywołujemy opór temu co już jest i tym pogarszamy sytuację. 

Siłujesz się czy podążasz?

Świadomość tego, jak działasz pozwoli Ci wybrać podejście, które uruchomi Cię do transformowania energii, a nie stawiania jej oporu. 

Podążanie to nie to samo co płynięciem z prądem.
Podążanie nie oznacza poddania się i dostosowania się do tego, co się dzieje.

Każda sytuacja niesie nowe możliwości, jednak możemy je dostrzec wtedy, gdy otworzymy się na nie, czyli pozostaniemy w harmonii z tym co się dzieje.

 

Podążanie wymaga:

🎯 zaangażowania i naszej aktywności
🎯 zatrzymania
🎯 przekierowania uwagi na ciało
🎯 wczucia się w drobne sygnały
🎯 otwartości na daną chwilę oraz w potencjał, jaki w niej drzemie
🎯 wejścia z tym potencjałem w partnerstwo 

Łatwe?

Hmmm… 

Nie będę oszukiwać, to nie w moim stylu. 

Wymaga odwagi i determinacji. 
Odwagi do zmierzenia się z bólem i niepewnością.
Otwartości na nieznane, jakie niesie nowa sytuacja i zaufania do siebie, że poradzę sobie ze wszystkim co się pojawi.
Uznanie, że pojawi się nowe lepsze rozwiązanie to już kolejny krok.

W momencie gdy stajesz do sytuacji, jako partner, a nie przeciwnik, zaczynasz podążać za tym, co chce się wydarzyć, a wszystko nabiera pędu.

Doświadczam tego osobiście od jakiegoś czasu.

Śmieję się sama z tego, że widocznie muszę przejść trudne sytuacje, aby być w pełni autentyczną i spójną przed moimi klientami. 😀

W obliczu niedawnej śmierci mojej ukochanej Mamy oraz sytuacji z moim ukochanym psem Bingo, ze spokojem i odwagą stanęłam do tego co się wydarzało. 

Jestem wdzięczna za te sytuacje, teraz mam już pewność, że potrafię być

🟢 Uważnym Obserwatorem tego, co się wydarza
🟢 Traktować siebie z szacunkiem
🟢 Czuć spokój w sobie mimo trudnych emocji
🟢 Opanować emocje stosując różne techniki
🟢 Działać z poziomu intuicji i serca, a nie powinności
🟢 Uwolnić stare schematy, które już mi nie służą
🟢 Akceptować to co jest, bez potrzeby zmieniania

Jeśli potrzebujesz lub znasz kogoś, kto siłuje się i potrzebuje wsparcia, zapraszam na sesje indywidualne. 

A jak jest u Ciebie z czym się siłujesz, a gdzie zauważasz, że jesteś w bardziej w podążaniu i znajdowaniu